<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>TOTEM</title>
	<atom:link href="http://tztotem.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tztotem.wordpress.com</link>
	<description>Czego słucham, co czytam...</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 19:04:22 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Takie czasy jakie kobiety</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/10/12/takie-czasy-jakie-kobiety/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/10/12/takie-czasy-jakie-kobiety/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 19:04:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[4]]></category>

		<category><![CDATA[Biografie]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[bolszewizm]]></category>

		<category><![CDATA[dwudziestolecie międzywojenne]]></category>

		<category><![CDATA[historia Polski]]></category>

		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>

		<category><![CDATA[komunizm]]></category>

		<category><![CDATA[lata powojenne]]></category>

		<category><![CDATA[Litwa]]></category>

		<category><![CDATA[romantyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Pani na Berżenikach. Rozmowy z Heleną z Zanów Stankiewiczową
Autor: Wojciech Wiśniewski
Wydawnictwo: Polska Fundacja Kulturalna. Londyn 1991
ISBN-10: 0-85065-222-7
Nie przepadam za książkami typu &#8220;wywiad-rzeka&#8221; a tak właśnie jest napisana ta książka. Jest to wywiad z prawnuczką Tomasza &#8220;Promienistego&#8221; Zana. Oczywiście to o niczym nie świadczy&#8230; ale czy na pewno!?
Przeszłość - ta szlachetna - zobowiązuje! Do obowiązku, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Pani na Berżenikach. Rozmowy z Heleną z Zanów Stankiewiczową</em><br />
<strong>Autor:</strong> Wojciech Wiśniewski<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> Polska Fundacja Kulturalna. Londyn 1991<br />
<strong>ISBN-10:</strong> 0-85065-222-7</p>
<p>Nie przepadam za książkami typu &#8220;wywiad-rzeka&#8221; a tak właśnie jest napisana ta książka. Jest to wywiad z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Stankiewicz" target="_blank">prawnuczką</a> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Zan_(poeta)" target="_blank">Tomasza &#8220;Promienistego&#8221; Zana</a>. Oczywiście to o niczym nie świadczy&#8230; ale czy na pewno!?</p>
<p>Przeszłość - ta szlachetna - zobowiązuje! Do obowiązku, honoru i patriotyzmu. Ale nie jest to opowieść o dzielnych huzarach i ułanach. Ci raczej przesuwają się w tle, jako cienie konspiracji&#8230; albo patriotycznej albo mniej patetycznie zdefiniowanej.</p>
<p>Jest to opowieść o nieprzeciętnych kobietach. Kobietach przekonanych o swojej wartości i roli - niebagatelnej - którą wypełniają. Są to kobiety, które nierzadko wykonują ciężką pracę mężczyzn. Są to kobiety, które w świecie ściśle zmaskulinizowanym, były zmuszane przez logikę dziejów to stawania w roli mężczyzn, broniąc ojcowizny lub innych członków rodziny. I to nie tylko piersią i mitem narodowym ale dosłownie, organizując ucieczki, pomoc dla uchodźców bądź biorąc udział w działaniach zmilitaryzowanych.</p>
<p>Jest to świat wyrazistych postaci kobiecych&#8230; świat kobiet z jajami!</p>
<p>Jest to także opowieść o utraconym raju. Berżeniki to majątek na Litwie, z którego rodzina Stankiewiczów została wypędzona przez bolszewicką zawieruchę. To miejsce do którego główna bohaterka już nigdy nie wróci. Miejsce jej tęsknot. I przez to świat opisywany jest mocno romantyczny, choć nie pozbawiony racjonalnych i trzeźwych ocen z dystansem.</p>
<p>Mi robiło się tęskno na myśl o takich postaciach&#8230; ludziach z charakterem doskonale zorientowanych co do swoich obowiązków patriotycznych, moralnych, społecznych i obywatelskich.</p>
<p>Robiło mi się tęskno na myśl o świecie ludzi wszechstronnie wykształconych potrafiących nie tylko rozmawiać ale grać na instrumentach, tańczyć, jeść i pić wódkę.</p>
&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/70/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=70&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/10/12/takie-czasy-jakie-kobiety/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>nawias</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/09/17/w-pogoni-za-kopia-ciala/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/09/17/w-pogoni-za-kopia-ciala/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 20:08:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[4]]></category>

		<category><![CDATA[Fabuła]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[fantasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=66</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Czarnoksiężnik z Archipelagu. Ziemiomorze - część I
Autor: Ursula K. Le Guin
Przekład: Stanisław Barańczak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN-10: 83-7496-227-8
&#8220;Jak Słońce jest duchowym światłem, tak też cień jest negatywną &#8220;kopią&#8221; ciała, obrazem jego gorszej, niższej części.&#8221;
(
Niestety ale pomimo wielu prób nie potrafię napisać czegoś konkretnego o tej książce. Na pewno zasługuje ona na uwagę nie tylko miłośników [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Czarnoksiężnik z Archipelagu. Ziemiomorze - część I</em><br />
<strong>Autor:</strong> Ursula K. Le Guin<br />
<strong>Przekład: </strong>Stanisław Barańczak<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> Prószyński i S-ka<br />
<strong>ISBN-10:</strong> 83-7496-227-8</p>
<blockquote><p>&#8220;Jak Słońce jest duchowym światłem, tak też cień jest negatywną &#8220;kopią&#8221; ciała, obrazem jego gorszej, niższej części.&#8221;</p></blockquote>
<p>(</p>
<p>Niestety ale pomimo wielu prób nie potrafię napisać czegoś konkretnego o tej książce. Na pewno zasługuje ona na uwagę nie tylko miłośników fantasy ale po prostu ludzi lubiących czytać książki</p>
<p>)</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/66/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/66/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/66/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=66&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/09/17/w-pogoni-za-kopia-ciala/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Bardzo matowe lustereczko</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/08/11/bardzo-matowe-lustereczko/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/08/11/bardzo-matowe-lustereczko/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Aug 2008 19:37:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[3.5]]></category>

		<category><![CDATA[Fabuła]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[druga wojna światowa]]></category>

		<category><![CDATA[faszyzm]]></category>

		<category><![CDATA[historia Polski]]></category>

		<category><![CDATA[spory etyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Cena
Autor: Waldemar Łysiak
Wydawnictwo: Exlibris Wydawnictwo Andrzej Frukacz Galeria Polskiej Książki Chicago-Warszawa 2000
ISBN-10: 83-87071-64-1
Wydawca książki reklamuje ją jako &#8220;Polski dramat stulecia&#8221; oraz &#8220;Polskie lustro stulecia&#8221;. W nocie wydawniczej stara się podnieść ten pośledni dramacik do rangi filozoficznej rozprawki rozwiązującej problem kardynalny mniejszego zła.
Lektura rzeczywiście jest wciągające i dobrze napisana - w końcu to Łysiak! Znajomość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Cena</em><br />
<strong>Autor:</strong> Waldemar Łysiak<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> Exlibris Wydawnictwo Andrzej Frukacz Galeria Polskiej Książki Chicago-Warszawa 2000<br />
<strong>ISBN-10:</strong> 83-87071-64-1</p>
<p><img class="alignleft" src="http://www.exlibris-pl.com/foto/2/69.gif" alt="" width="100" height="134" />Wydawca książki reklamuje ją jako &#8220;Polski dramat stulecia&#8221; oraz &#8220;Polskie lustro stulecia&#8221;. W nocie wydawniczej stara się podnieść ten pośledni dramacik do rangi filozoficznej rozprawki rozwiązującej problem kardynalny mniejszego zła.</p>
<p>Lektura rzeczywiście jest wciągające i dobrze napisana - w końcu to Łysiak! Znajomość filozofii i historii na poziomie erudyty jednak znajomość religii katolickiej na poziomie bazarowym - pomijając biegłą znajomość faktów z historii kościoła oraz wybiórcze traktowanie Pisma Świętego. Odrzucając religię katolicką jako ratunek dla duszy postawionej przed wyborem kardynalnym autor zupełnie pomija jeden krępujący fakt - wolną wolę.</p>
<p>Człowiek w wydaniu teologii pana Łysiaka to bezwolny wykonawca woli Boga lub kompletnie zbuntowany i odtrącający Boga ateusz.</p>
<p>Jeśli potraktujemy tą książkę jako lekką lekturę na wieczór to nie jest to wielka wada tej książki. Fabuła dobrze skonstruowana i konsekwentna. Bohaterowie żywi i naturalni (choć czasami wyczuwa się techniczne sztuczki pisarza). Sceneria też przemawiająca do wyobraźni.</p>
<p>Jeśli jednak potraktujemy ją tak jak chce tego wydawca to wtedy mamy problem! Brak uwzględnienia wolnej woli w kwestii religii powoduje, że traci się kontekst Polskości co rujnuje przesłanie dramatu. Protestantyzm ze swoją predystynacją był jednak w czasach II wojny światowej nie tak popularny w Polsce jak katolicyzm. A to powoduje, że dzieło filozoficzne staje się merytorycznie &#8220;kulawe&#8221;.</p>
<p>Samo wydanie jest solidne i dobrze znane miłośnikm Waldemara Łysiaka. Na białym papierze duży druk - co jest żadkością w Polsce - zdobiony ornamentem wokół testu oraz zdobiony ciekawymi grafikami.</p>
<p>Na koniec - myśl mi się taka z bóle w głowie zrodziła. Skoro Bog jest winien wszelkiemu złu, bo pozwala mu istnieć, to po co w takim wypadku porywać się na próbę rozwiązania problemu mniejszego zła. Przecież i tak jest to poza zasięgiem człowieka bo na końcu jest zawsze Bóg w swojej wielkiej sterowni, który z cynicznym uśmiechem na ustach przekłada dźwignie, steryjąc najmniejszym kwantem naszego życia! Bez miłości, bez wolnej woli, po prostu tak jakby wyłączamy komputer.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/61/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/61/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/61/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/61/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/61/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/61/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/61/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/61/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/61/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/61/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/61/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/61/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=61&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/08/11/bardzo-matowe-lustereczko/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://www.exlibris-pl.com/foto/2/69.gif" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Jeszcze jedna smutna historia</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/07/04/jeszcze-jedna-smutna-historia/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/07/04/jeszcze-jedna-smutna-historia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 07:39:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[3]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[cichociemni]]></category>

		<category><![CDATA[dywersja]]></category>

		<category><![CDATA[historia Polski]]></category>

		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>

		<category><![CDATA[komandosi]]></category>

		<category><![CDATA[powstanie Warszawskie]]></category>

		<category><![CDATA[sabotarz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Baza 43 Cichociemni
Autor: Ian Valentine
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wołoszański
Przekład: Monika Wyrwas-Wiśniewska
ISBN-10: 83-89344-09-2
Jeśli ktoś szuka w tej książce opisów spektakularnych akcji, gry szpiegowskich pozorów, mylących pościg tajniaków to się nie doczeka. Tytuł książki należy czytać dosłownie. Jest to historia jednej z angielskich posiadłości - Audley End - w okresie korzystania z niej przez Special Operation Executives (SOE) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Baza 43 Cichociemni</em><br />
<strong>Autor:</strong> Ian Valentine<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> Wydawnictwo Wołoszański<br />
<strong>Przekład:</strong> Monika Wyrwas-Wiśniewska<br />
<strong>ISBN-10:</strong> 83-89344-09-2</p>
<p><img class="alignleft" src="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/06/cichociemni.jpg?w=90&#038;h=134" alt="Baza 43" width="90" height="134" />Jeśli ktoś szuka w tej książce opisów spektakularnych akcji, gry szpiegowskich pozorów, mylących pościg tajniaków to się nie doczeka. Tytuł książki należy czytać dosłownie. Jest to historia jednej z angielskich posiadłości - Audley End - w okresie korzystania z niej przez Special Operation Executives (SOE) podczas II Wojny Światowej.</p>
<p>Owszem tak&#8230; znajdziemy tu kilka relacji z akcji przeprowadzanych przez cichociemnych ale są to raczej notatki na marginesie niż temat główny.</p>
<p>Tematem głównym jest opis sposobu w jaki wykorzystywano tą posiadłość wraz z opisem szkoleń przeprowadzanych przez SOE. Książka potwierdziła moje niejasne i chyba stereotypowe wyobrażenia o cichociemnych jako zaprawianych do walki dywersyjnej i kontrabandy osiłków. Osiłków wysyłanych samolotem do okupowanej Polski aby tam wspomagać walczących rodaków.</p>
<p>Osiłków gotowych poświęcić swoje życie dla obrony ojczyzny.</p>
<p>Z drugiej strony jest to smutna historia o tym jak niesprawiedliwie można potraktować tytaniczny i heroiczny wysiłek wielu ludzi. Jak gra polityczna powoduje, że czyny stają się nieistotne, a słuszność i zwykła przyzwoitość to tylko oznaki słabości w obliczu tępej przemocy bolszewickiego barbarzyństwa.</p>
<p>Nie należy oburzać się na autora za nieco uproszczony sposób postrzegania Polskiej historii najnowszej. Nie jest to wadą! Książka zaadresowana jest chyba do czytelnika brytyjskiego, którego niuanse naszej historii mogą raczej odstraszyć niż zachęcić.</p>
<p>Wydanie książki standardowe dla wydawnictwa, szary papier w tekturze z dużym drugiem - co w mojej opinii jest dużą zaletą i chyba wyjątkiem na rynku księgarskim.</p>
<p>Na pewno jest to literatura uzupełniająca nie wnosząca nic do ogólnej historii polskich komandosów. Literatura uzupełniająca szczegółową wiedzę na temat czasów i uwarunkowań w mikroskali.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/58/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/58/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/58/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=58&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/07/04/jeszcze-jedna-smutna-historia/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/06/cichociemni.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Baza 43</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Koniec miłości</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/06/10/koniec-milosci/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/06/10/koniec-milosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 08:09:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[4]]></category>

		<category><![CDATA[Fabuła]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[dzieci]]></category>

		<category><![CDATA[feminizm]]></category>

		<category><![CDATA[miłość]]></category>

		<category><![CDATA[rodzice]]></category>

		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=56</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Piąte dziecko
Autor: Doris Lessing
Przekład: Anna Gren
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
ISBN-13: 978-83-06-03122-5
Na rewersie książki przeczytałem następujące zdanie: &#8220;Tajemnicza, zaskakująca, subtelna. Świetna proza. Nie tylko dla feministek&#8220;. Szczerze mówiąc taki wypis odstraszył mnie na chwilę.
Nie znam się na feminizmie zupełnie. Nie wiem co to jest. Nie umiem go zdefiniować. Wiem natomiast, że to słowo jest bardzo często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Piąte dziecko</em><br />
<strong>Autor:</strong> Doris Lessing<br />
<strong>Przekład</strong>: Anna Gren<br />
<strong>Wydawnictwo: </strong>Państwowy Instytut Wydawniczy<br />
<strong>ISBN-13: </strong>978-83-06-03122-5</p>
<p><img class="alignleft" style="float:left;border:0;margin:0 5px;" src="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/06/piatedziecko.jpg?w=140&#038;h=222" alt="" width="140" height="222" />Na rewersie książki przeczytałem następujące zdanie: &#8220;<em>Tajemnicza, zaskakująca, subtelna. Świetna proza. Nie tylko dla feministek</em>&#8220;. Szczerze mówiąc taki wypis odstraszył mnie na chwilę.</p>
<p>Nie znam się na feminizmie zupełnie. Nie wiem co to jest. Nie umiem go zdefiniować. Wiem natomiast, że to słowo jest bardzo często używane przez grupę kobiet i mężczyzn (sic!), których światopogląd nie jest dla mnie do końca spójny i logiczny.</p>
<p>Książka w moim odczuciu nie ma nawet najmniejszego zabarwienia feministycznego. Jest to opowieść o ludziach widzących swoje szczęście  w domu pełnym dzieci. Szczęście, na które ich nie stać ekonomicznie. Ale - jak im się wydaje - dla chcącego nie ma nic trudnego.</p>
<p>Wbrew ocenom rodziny i bliższych znajomych realizują ten cel na przekór ówczesnym konwenansom społecznym oraz presji otoczenia. Ten fragment nie był dla mnie do końca jasne, chyba ze względu na brak znajomości realiów społecznych Anglii przełomu lat 70./80..</p>
<p>Szczęście odbierają sobie sami! Pogrążając się w nim coraz bardziej; wychowując gromadkę dzieci coraz bardziej szczęście utożsamiają z otaczającymi ich rzeczami materialnymi; rodziną, domem, ogrodem, uroczymi i tłumnymi świętami, stołem, pokojami pełnymi dzieci, dziecięcym śmiechem. To co posiadają, uważają za szczęście. za to czego poszukiwali, co w efekcie powoduje, że tracą z oczu swój prawdziwy cel. Po prostu - traktują szczęście jako zagwarantowany asortyment na ich półce życia i przestają się o nie starać.</p>
<p>Zupełnie nie przygotowani, osłabieni pewnością, zostają zaatakowani przez piąte dziecko - inne niż poprzednie dzieci. Inne i przez to burzące ich szczęście. Inne bo nie pasujące do opisu w gwarancji posiadania szczęścia. Zakładając rodzinę wielodzietną łamali wyobrażenia innych ludzi o szczęściu. Teraz jednak mając do czynienia z &#8220;niestandardowym&#8221; dzieckiem sami gubią się na swojej utartej ścieżce utożsamianej ze szczęściem. Zabrakło im miłości choć właśnie dla miłości zdecydowali się na taki a nie inny model rodziny.</p>
<p>Zabrakło im miłości małżeńskiej; coraz  mniej ze sobą rozmawiają, coraz rzadziej znajdują wspólny język i wspólne cele. Zabrakło im miłości rodzicielskiej; pozbywają się własnego dziecka a następnie przygarniając je z powrotem. Pierwszy czyn buduje między małżonkami przepaść, drugi natomiast anihiluje świat ich dzieci. Zabrakło im miłości bliźniego; coraz mniej ludzi zjawia się u nich na święta i coraz bardziej żywią pretensję do świata, że jest jaki jest.</p>
<p>Brak miłości kończy się katastrofalnie - rodzina rozpada się, choć nadal pozostają małżeństwem. Dzieci szybko opuszczają dom. Najwrażliwsze dziecko zostaje skrzywdzone najbardziej i ucieka do świata, który rozumie psychiatria. Na końcu pozostaje tylko matka bez miłości i syn.., niestandardowy syn.</p>
<p>Właściwie wszystkie recenzje jakie czytałem na temat tej książki mówią o sztucznym szczęściu. O szczęściu, które istnieje tylko w &#8220;harlekinowych&#8221; powieściach. Moim zdaniem nie koniecznie jest to prawdą! Znam ludzi, którzy pomimo codziennych trudów wychowywania dzieci czerpią z tego ogromną radość i szczęście. Ale warto jest chyba pamiętać, że w miłości - jakiejkolwiek - nic nie jest zagwarantowane! Bardzo trudno jest utrzymać miłość. Natomiast bardzo łatwo ją stracić. Miłość rodzica, małżonka, bliźniego, braterską&#8230; każdą inną.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/56/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/56/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/56/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/56/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/56/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/56/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/56/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/56/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/56/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/56/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/56/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/56/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=56&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/06/10/koniec-milosci/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/06/piatedziecko.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Alkohol, pejotl, bierząca woda i sprawiedliwość</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/23/alkohol-pejotl-bierzaca-woda-i-sprawiedliwosc/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/23/alkohol-pejotl-bierzaca-woda-i-sprawiedliwosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 May 2008 19:33:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[4.5]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język angielski]]></category>

		<category><![CDATA[Add new tag]]></category>

		<category><![CDATA[American Indian Movement]]></category>

		<category><![CDATA[Dakota]]></category>

		<category><![CDATA[Indianie]]></category>

		<category><![CDATA[kazamaty]]></category>

		<category><![CDATA[mniejszości narodowe]]></category>

		<category><![CDATA[pejotl]]></category>

		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<category><![CDATA[Sioux]]></category>

		<category><![CDATA[Wounded Knee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Lakota Woman
Autor: Mary Crow Dog, Richard Erdoes
Wydawnictwo: Harper Perennial
ISBN-13: 978-0-06-097389-6
ISBN-10: 0-06-097389-7

Indianie&#8230; długie włosy, wielki pióropusz, dumnie osadzony na swoim wiernym wierzchowcu. Taki wizerunek ma prawdopodobnie większość mieszkańców Polski!? Ale co z tym co przeżyli do naszych czasów? Nadal siedzą na koniach wpatrzeni w dal na horyzoncie? A może zawodząc uderzają rytmicznie w bębenek? Skalpów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Lakota Woman</em><br />
<strong>Autor:</strong> Mary Crow Dog, Richard Erdoes<br />
<strong>Wydawnictwo: </strong>Harper Perennial<br />
<strong>ISBN-13: </strong>978-0-06-097389-6<br />
<strong>ISBN-10:</strong> 0-06-097389-7<strong><br />
</strong></p>
<p><a href="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/05/mary-crow-dog.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-55" style="float:left;margin:10px;" src="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/05/mary-crow-dog.jpg?w=63" alt="Okładka książki \" height="96" /></a>Indianie&#8230; długie włosy, wielki pióropusz, dumnie osadzony na swoim wiernym wierzchowcu. Taki wizerunek ma prawdopodobnie większość mieszkańców Polski!? Ale co z tym co przeżyli do naszych czasów? Nadal siedzą na koniach wpatrzeni w dal na horyzoncie? A może zawodząc uderzają rytmicznie w bębenek? Skalpów to pewnie nie ściągają ale chyba nadal mieszkają w tipi kontynuując coś w rodzaju góralszczyzny?</p>
<p>Może pominąłem kilka istotnych szczegółów ale na ogólnym poziomie to chyba wszystko się zgadza&#8230;!? Większość westernów prezentowała wizerunek Indianina w oparciu o stereotyp Apacza lub Sjuksa. Ale tak naprawdę to różnic nie było żadnych. No może oprócz braku pióropusza w przypadku Apacza.</p>
<p>Książka Mary Crow Dog opisuje Sjuksów współczesnych. Sjuksów zepchniętych na margines społeczny. Nie potrafiących sobie poradzić z rzeczywistością narzuconą przez państwo białych.</p>
<p>Produkcja takiego Indianina jest bardzo prosta&#8230; Czasami pozwala mu się rozmnażać&#8230; czasami bo przecież zawsze można wysterylizować kobietę bez jej zgody. Potem, kiedy latorośl trochę podrośnie, należy w imię lepszego wykształcenia, w wieku jakiś 7 lub 8 lat wysłać je i przetrzymywać w szkole do wieku głęboko nastoletniego. Byle dalej od rodziców, rodziny i tradycji.</p>
<p>Wizyt domowych dozwolonych tylko dwie lub trzy w roku co i tak jest postępem w stosunku do poprzednich pokoleń. Kary cielesne stosowane praktycznie za każde przewinienie. Zakaz używania własnego języka i praktykowania własnej wiary i kultury. A to wszytko po to aby wypuścić produkt najwyższej jakości - białego Indianina.</p>
<p>Po takim kulturkampfie wyjętym prosto z Bismarckiej części historii Polski, &#8220;ukształtowany&#8221; młody człowiek zostaje wypuszczony z wyuczonym zawodem i wielkimi szansami na przyszłość. W swojej nieskończonej niewdzięczności ten twór wcale nie zaczyna tak jak biały człowiek od białego płotka i domku, małżeństwa i dzieci, tylko od wódy. Brak bieżącej wody i prądu, domy w rodzaju znanych z Polskiego krajobrazu baraków z napisem &#8220;Brak świateł&#8221;, rasizm i niechęć białych ludzi zamieszkujących okolice rezerwatu oraz niebotycznie wysokie ceny w sklepach korzystających z pozycji monopolisty w danym regionie.</p>
<p>Brak perspektyw, rozbicie tożsamości, bieda i degrengolada społeczna oraz dysproporcje w statusie społecznym zabierają szanse na jakiekolwiek &#8220;normalne&#8221; życie. W takiej sytuacji albo można pić na miejscu albo szwendać się po szeroko rozumianej okolicy i pić.</p>
<p>A jak wiadomo, z takiego szwendania nic dobrego nigdy nie wychodzi. I tak też się stało w lutym 1973 roku kiedy to grupa Indian zajęła niewielki biały kościółek na wzgórzu nad Wounded Knee jako wynik dłużej trwającego konfliktu z szefem rezerwatu <a href="http://www.lakotamall.com/" target="_blank">Pine Ridge</a> <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dick_Wilson_%28tribal_chairman%29" target="_blank">Dickiem Wilsonem</a>.</p>
<p>Wielki to był chichot historii&#8230; <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wounded_Knee_Incident" target="_blank">incydent nad Wounded Knee</a> poprzedzony <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wounded_Knee_Massacre" target="_blank">masakrą</a>, która odbyła się w tym samym miejscu 83 lata wcześniej. Wtedy 500 osobowe oddziały amerykańskiej kawalerii wycięły w pień 300 staruszków, kobiet i dzieci korzystając z dobrodziejstw świeżo wynalezionego <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hotchkiss_gun" target="_blank">karabinu automatycznego Hotchkissa</a>. W przypadku &#8216;incydentu&#8217; z 1973 roku od 200 do 300 działaczy Ruchu Indian Amerykańskich (<a href="http://www.aimovement.org/" target="_blank">AIM</a>) zostało otoczonych przez 50 funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości plus liczne oddziały wojskowe.</p>
<p>Autorka dwukrotnie przywołuje wypadki z 1890 roku za każdym razem przedstawiając scenę, której przekaz otrzymała od bezpośredniego świadka;  Indiańskie niemowle, przyssane do piersi matki, która zamarzła na grudniowym mrozie od ran.</p>
<p>W tym momencie książka przechodzi do opisu życia Mary Crow Dog - kobiety niepełnej krwi - z pełnej krwi Siuksem Leonardem Crow Dog. Jest to opis jak z sagi starych rodów europejskich. Nagle sami Oglala przestają być jednorodną społecznością. Okazuje się, że wśród nich funkcjonują powiernicy starych tradycji. Zachowujący z należytą starannością i dokładnością sposób życia dawnych pokoleń. Nagle Mary Crow Dog odkrywa świat <em>stricte</em> indiański zamknięty dla większości Indian. Strzeżony i kultywowany jak za dawnych lat. Istna maszyna czasu.</p>
<p>Jednym z elementów tego dawnego świata miał być - zdaniem autorki - <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pejotl" target="_blank">pejotl</a>. Pejotyzm jako forma religijna, jest zjawiskiem całkiem świeżym w kulturach ludów pierwotnych Ameryki Północnej. Autorka natomiast zdaje się nie zauważać tego faktu, pokładając w tych praktykach ogromne nadzieje odbudowy moralnej.</p>
<p>Następnie opis rzeczywistości staje jeszcze bardziej drastyczny i właściwie ostatnia część tej książki to obraz i lista wielu niesprawiedliwości czynionych na ludziach przez innych ludzi. Przede wszystkim jest to opis śmierci jaka dotknęła wielu przyjaciół pani Crow Dog. Za każdym razem narratorka podkreśla, iż okoliczności były dziwne a postępowanie policji - mówiąc lakonicznie - niezbyt skrupulatne.</p>
<p>Fakt aresztowania Leonarda Crow Dog autorka komentuje jako zemstę za jego udział w incydencie z 1973 roku. Jednak to nie jest istotne. Czytelnik mojego pokolenia przyzwyczajony jest do obrazów maltretowania i znęcania się nad więźniami pod warunkiem, że jest to więzienie radzieckim. Akcja tego fragmentu książki rozgrywała się natomiast w kraju głęboko &#8220;demokratycznym&#8221;. Pozwala on na to aby w systemie penitencjarnym przetrzymywać więźnia długimi tygodniami w celi bez okien, której wymiary nie pozwalają ani na rozprostowanie w pozycji stojącej ani w pozycji leżącej. Pozwala na maltretowanie psychiczne strasząc lobotomią oraz na inne poza prawne &#8220;środki resocjalizacyjne&#8221;.</p>
<p>Relacja autorki z walki o wyciągnięcie jej męża z kazamatów amerykańskich więzień jest wstrząsająca. Ale co więcej na końcu, autorka potrafi zmierzyć się z próbą oceny tego co pozostało po zakończonych zmaganiach.</p>
<p>Książka napisana prostym językiem. Bez ozdobników narracyjnych ale też i bez błędów. Mój egzemplarz opakowany był w tekturową okładkę. Tekst poprawnie złożony ze średniej wielkości czcionką drukowaną na szarawo-żółtym papierze. Całość przyozdobiona kilkoma czarno-białymi zdjęciami.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/53/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/53/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/53/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/53/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/53/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/53/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/53/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/53/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/53/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/53/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/53/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/53/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=53&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/23/alkohol-pejotl-bierzaca-woda-i-sprawiedliwosc/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://tztotem.files.wordpress.com/2008/05/mary-crow-dog.jpg?w=63" medium="image">
			<media:title type="html">Okładka książki \</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>cień dyzgustu</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/09/cien-dyzgustu/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/09/cien-dyzgustu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 May 2008 20:16:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[4.5]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<category><![CDATA[filozofia]]></category>

		<category><![CDATA[historia Polski]]></category>

		<category><![CDATA[komunizm]]></category>

		<category><![CDATA[konserwatyzm]]></category>

		<category><![CDATA[politologia]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=52</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Esej o duszy polskiej
Autor: Ryszard Legutko
Wydawnictwo: Ośrodek Myśli Politycznej w Krakowie
ISBN: 978-83-60125-44-1
Cienka, bardzo interesująca książeczka.  Zainteresował mnie opis zamieszczony w &#8220;Rzeczpospolitej&#8221; - jeśli dobrze pamiętam.
Z wielkim entuzjazmem przystąpiłem do lektury. Na początku jak burza przeszliśmy razem przez konsekwencje wojny. Mocno pod wodę weszliśmy w epoce komunizmu gdzie zbir i cham dzierżąc władzę sierpem i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Esej o duszy polskiej</em><br />
<strong>Autor:</strong> Ryszard Legutko<br />
<strong>Wydawnictwo:</strong> Ośrodek Myśli Politycznej w Krakowie<br />
<strong>ISBN: </strong>978-83-60125-44-1</p>
<p><img class="alignleft" style="float:left;margin-left:5px;margin-right:5px;" src="http://www.omp.org.pl/index.php?module=photoshare&amp;type=show&amp;func=viewimage&amp;iid=126&amp;thumbnail=1" alt="Ryszard Legutko, " width="52" height="80" />Cienka, bardzo interesująca książeczka.  Zainteresował mnie opis zamieszczony w &#8220;Rzeczpospolitej&#8221; - jeśli dobrze pamiętam.</p>
<p>Z wielkim entuzjazmem przystąpiłem do lektury. Na początku jak burza przeszliśmy razem przez konsekwencje wojny. Mocno pod wodę weszliśmy w epoce komunizmu gdzie zbir i cham dzierżąc władzę sierpem i młotem kuli &#8220;nowego człowieka&#8221;.  Opisywany przez autora komunizm, a raczej polska dusza marynowana w komunizmie to człowiek racjonalizujący nieracjonalną i skrajnie wrogą rzeczywistość i tak naprawdę wcale nie zaangażowany w polityczne i publiczne debaty lecz tak po prostu, człowiek szukający swojego &#8220;chleba powszedniego&#8221;</p>
<p>&#8220;Ideały sierpnia&#8221; stają się ideałami kotleta droższego o kilka groszy - i chyba taka była geneza. Ten kotlet ideałów przypalony i niezjadliwy zostaje wreszcie wyrzucony na śmietnik historii&#8230; ale czy rzeczywiście. No właśnie nie! Zdaniem autora nie da się postawić &#8220;grubej kreski&#8221; i żyć historii tych lat.</p>
<p>Przez te pięćdziesiąt lat ludzie rodzili się, żyli i umierali tworząc swoje własne historie. Komunizm - w oglądzie autora - jest po prostu jeszcze jednym z etapów, przez które przechodzą dzieje narodu Polskiego. Jednak sposób przechodzenia oraz pożegnania budzi duże autora zastrzeżenia.</p>
<p>Inteligencja - kwiat narodu i społeczeństwa - zdaniem autora nie staje na wysokości zadania. Brak własnych - nie pożyczonych od Europy - historii i dziejów, własnych obrazów i języka opisu czasów. Brak własnego - nie skubniętego z amerykańskich i europejskich filmów - pola do szerszego i węższego dyskursu o kulturze, polityce, społeczeństwie, zaangażowaniu i ideałów jest grzechem głównym inteligencji.</p>
<p>Tak jak w czasach komunistycznych całe żyjące pokolenia wyrzucano na śmietnik twierdząc, że nie nadają się na nowego człowieka socjalizmu skalani sanacją tak w demokracji ludzie uważający się za elitę, wyrzucali i chyba wyrzucają zupełnie żywe, produktywne i prawdziwe generacje, twierdząc, iż zgwałcone zarazą komuny nie przystają do nowych czasów.</p>
<p>W tym punkcie w pełni zgadzam się z autorem. Ten kto wyrzuca własną historię na śmieci nie zasługuje aby móc to robić.</p>
<p>Opisując ostatnie 19 lat - czasy rządów prostaka - autor oddaje się namiętności retora i filozofa. Bije w dzwon trwogi, że szansa przepadła, że co było nie wróci. Na koniec po prostu daje się autor ponieść histerii filozofa, tylko do końca nie wiem czy dlatego że zabrakło surowca czy też może był to świadomy wybieg.</p>
<p>To co mnie zdziwiło to język. Autor często odwołuje się do wykształcenia, dobrego smaku wyrobionego odpowiednią edukacją. Biada nad upadkiem obyczaju i ubożeniem języka po czym&#8230; sam daje się przyłapać na słownych nowotworach bezpłodnych lub oznaczających zupełnie nic. Całe szczęście nie muszę ich tutaj wyliczać.</p>
<p>Samo wydanie książeczki nie odbiega od normy na naszym rynku. Mały druk dobrze złożony jednak z pracą edytorską nie całkiem sumienną. Strony wklejane w lakierowaną tekturową obwolutę.</p>
<p>Książka z całą pewnością warta polecenia i warta przeczytania. Bez względu na rezolutność wyrazotwórczą autora, jest to na pewno pozycja ciekawa i stanowiąca pożywkę dla przemyśleń. Z całą pewnością ten przyczynek zasługuję na bardziej obszerne studia i opis.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/52/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/52/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/52/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/52/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/52/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/52/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/52/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/52/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/52/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/52/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/52/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/52/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=52&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/05/09/cien-dyzgustu/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://www.omp.org.pl/index.php?module=photoshare&amp;#38;type=show&amp;#38;func=viewimage&amp;#38;iid=126&amp;#38;thumbnail=1" medium="image">
			<media:title type="html">Ryszard Legutko, </media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>zrozumiałe niezrozumienia</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/30/zrozumiale-niezrozumienia/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/30/zrozumiale-niezrozumienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 20:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[(brak oceny)]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[matematyka]]></category>

		<category><![CDATA[heurystyka]]></category>

		<category><![CDATA[sieci neuronowe]]></category>

		<category><![CDATA[algorytmy genetyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Jak to rozwiązać czyli nowoczesna heurystyka
Autor: Zbigniew Michalewicz, David B. Fogel
Przekład: A. Schubert, J. Schubert
Wydawnictwo: Wydawnictwa Naukowo-Techniczne
ISBN: 83-204-3108-5
Nabyłem z wielkim optymizmem i ciekawością ale także z dużą dozą lęku. Książka napisana przez ludzi zajmujących się zawodowo sztuczną inteligencją&#8230;. To zmusza do pokory!
Książka pokonała mnie po przeszło 250 stronach. Od tego mniej więcej momentu przestałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Jak to rozwiązać czyli nowoczesna heurystyka</em><br />
<strong>Autor:</strong> Zbigniew Michalewicz, David B. Fogel<br />
<strong>Przekład:</strong> A. Schubert, J. Schubert<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> Wydawnictwa Naukowo-Techniczne<br />
<strong>ISBN: </strong>83-204-3108-5</p>
<p>Nabyłem z wielkim optymizmem i ciekawością ale także z dużą dozą lęku. Książka napisana przez ludzi zajmujących się zawodowo sztuczną inteligencją&#8230;. To zmusza do pokory!</p>
<p>Książka pokonała mnie po przeszło 250 stronach. Od tego mniej więcej momentu przestałem wnikać w dowody matematyczne. Po prostu przyjmowałem tezę na wiarę nie próbując nawet analizować przedstawionych wzorów jako dowodów poparcia tej tezy. Nagle moja ciężka harówka zamieniła się w przygodę. W przygodę z własną inteligencją, przenikliwością i charakterem&#8230; bardzo przypominało to &#8220;puzzlomatic&#8221;.</p>
<p>Ale niestety nie ma nic za darmo&#8230; im głębiej w książkę tym bardziej czułem się wystrzelony w kosmos&#8230; tym treść książki coraz mniej mi mówiła i coraz mniej mi zależało na jej przeczytaniu. W okolicach strony 500 porzuciłem niewiernie i chyba będę powracał tylko kiedy będę chciał wiedzieć jakiego koloru niedźwiedzia widział pan Brunatny albo jak dać mata w 3 ruchach.</p>
<p>Książka wydana porządnie w twardej obwolucie. Papier przyzwoicie biały z bardzo wyraźny - choć naćkanym - drukiem. Przekład&#8230; sam nie wiem&#8230;</p>
<p>Generalnie nie umiem ocenić tej książki dlatego pozostaje bez oceny.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/51/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/51/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/51/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=51&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/30/zrozumiale-niezrozumienia/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>wstępnie fajny humor</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/15/wstepnie-fajny-humor/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/15/wstepnie-fajny-humor/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 20:49:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[dixie]]></category>

		<category><![CDATA[Konfederacja]]></category>

		<category><![CDATA[stany zjednoczone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Roy Blount&#8217;s Book of Southern Humor
Autor: (edt.) Roy Blount
Wydawnictwo: W. W. Norton &#38; Company
ISBN: 0-393-03695-2
Jakbym napisał, że przeczytałem od deski do deski oferowane 652 strony to bym skłamał. Ale i też to nie jest lektura do czytania ciurkiem. To raczej almanach do którego zagląda sie kiedy chce sobie poprawić humor.
Ponieważ nie za bardzo wiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Tytuł:</strong> <em>Roy Blount&#8217;s Book of Southern Humor</em><br />
<strong>Autor:</strong> (edt.) Roy Blount<em><br />
</em><strong>Wydawnictwo:</strong> W. W. Norton &amp; Company<br />
<strong>ISBN:</strong> 0-393-03695-2</p>
<p>Jakbym napisał, że przeczytałem od deski do deski oferowane 652 strony to bym skłamał. Ale i też to nie jest lektura do czytania ciurkiem. To raczej almanach do którego zagląda sie kiedy chce sobie poprawić humor.</p>
<p>Ponieważ nie za bardzo wiem co napisać na ten temat pozwolę sobie zacytować fragment:</p>
<p><em>&#8220;Have you ever noticed how a cat&#8217;s ears will do - moving around, cocking at various angles, those little hairs sticking out all different ways - when people in the same room can&#8217;t hear a thing? Personally I think the cat is just trying to get attention, but who knows.&#8221; </em>[strona 25]<em><br />
</em></p>
<p>Wydanie już tradycyjnie &#8220;<em>full mocher&#8221;</em>&#8230; wygodne do czytania, duży tekst. Po prostu cycuś.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/50/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/50/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/50/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=50&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/15/wstepnie-fajny-humor/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ciziowata opowieść o degrangoladzie, śmierci, seksie i narkotykach</title>
		<link>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/03/ciziowata-opowiesc-o-degrangoladzie-smierci-seksie-i-narkotykach/</link>
		<comments>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/03/ciziowata-opowiesc-o-degrangoladzie-smierci-seksie-i-narkotykach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 19:53:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tozda</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[2]]></category>

		<category><![CDATA[Fabuła]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[język polski]]></category>

		<category><![CDATA[australia]]></category>

		<category><![CDATA[azja]]></category>

		<category><![CDATA[borneo]]></category>

		<category><![CDATA[powieść awanturnicza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tztotem.wordpress.com/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Tuan
Autor: Cizia Zykë
Wydawnictwo: Reporter AO &#38; Cizia Zykë
Przekład: Agnieszka Kühnl-Kinel
ISBN-10: 978-83-925934-0-9
Na pewno nie jest to powieść. Przypomina to raczej Frankensteina&#8230; sztucznie pozszywaną mieszankę szkiców. Szkiców o ludziach postawionych w skrajnych sytuacjach. O ludziach pozbawionych skrupułów.
Autor chyba próbował pochylić się nad problemem ludzkiej degrengolady sytuując swoich bohaterów w sytuacji ofiar, oprawcy (oczywiście działającego w imię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><b>Tytuł:</b> <i>Tuan</i><br />
<b>Autor:</b> Cizia Zykë<i><br />
</i><b>Wydawnictwo:</b> Reporter AO &amp; Cizia Zykë<br />
<b>Przekład:</b> Agnieszka Kühnl-Kinel<br />
<b>ISBN-10:</b> 978-83-925934-0-9</p>
<p>Na pewno nie jest to powieść. Przypomina to raczej Frankensteina&#8230; sztucznie pozszywaną mieszankę szkiców. Szkiców o ludziach postawionych w skrajnych sytuacjach. O ludziach pozbawionych skrupułów.</p>
<p>Autor chyba próbował pochylić się nad problemem ludzkiej degrengolady sytuując swoich bohaterów w sytuacji ofiar, oprawcy (oczywiście działającego w imię sprawiedliwej zemsty) i bezradnego przedmiotu zbiegu okoliczności. Według autora człowiek bez względu na to kim jest zachowuje się zawsze tak samo: jedni wariują, inni się narkotyzują, jeszcze inni popełniają samobójstwa i tylko najtwardsi przeżywają ale dlaczego&#8230; nie wiadomo, pewnie dlatego, że są najtwardsi.</p>
<p>Dla mnie za dużo tam było jedynych prawd wyznawanych w zależności od epizodu i jedynych słusznych postępowań. To co mnie szczególnie denerwowało to powszechne błędy niekonsekwencji wynikającej chyba z niechlujstwa. Jeden z bohaterów raz był synem kapitana a kiedy indziej synem kaprala. Bohaterka znowuż raz pochodziła ze Szwajcarii a raz ze Szwecji. Kobieta, która na początku rozdziału jest przedstawiona jako wielka miłość bohatera, na końcu książki zupełnie wychodzi z tych relacji i jest przez głównego bohatera traktowana jako zwykła ladacznica. Na początku książki narrator miał &#8220;jedynego prawdziwego przyjaciela&#8221; ale kiedy pomysł na niego skończył się autorowi natychmiast doprodukował drugiego i trzeciego.</p>
<p>Szczególnie opisy wyczynów seksualnych bohaterów są haniebne, godne scenariusza najgorszej klasy filmów porno bez celu i zasadności. Ot tak po prostu, aby umieścić ten akt w podłym i niegodnym kontekście.</p>
<p>Mniej więcej w połowie lektury, zaczęła mnie ona po prostu męczyć. Sztucznie pozszywane kawałki zbyt łatwo się rozchodziły i za bardzo nie pasowały do siebie.  Język mało wdzięczny - w porównaniu do poprzednich dzieł autora. A dużo szkoda bo liczyłem na przygodę z powieścią awanturniczą naszych czasów.</p>
<p>Wydanie standardowe choć z dużym drukiem i na białym papierze. Karteczki klejone do tekturki&#8230; tanio i skutecznie.</p>
<p>Największy problem ma z oceną tłumaczenia. Nie wiem czy ci kapitanowie degradowani do kapralów lub Szwajcarka ze Szwecji to jest błąd tłumacza czy błąd autora. To co jestem w stanie stwierdzić to fakt, iż mało pracy edytorskiej poświęcono tej książce. Potwierdzają to ostatnie karty tej książki gdzie spotkać można zdania, które w języku polskim nic nie znaczą.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/tztotem.wordpress.com/48/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/tztotem.wordpress.com/48/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tztotem.wordpress.com/48/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tztotem.wordpress.com/48/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tztotem.wordpress.com/48/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tztotem.wordpress.com/48/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tztotem.wordpress.com/48/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tztotem.wordpress.com/48/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tztotem.wordpress.com/48/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tztotem.wordpress.com/48/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tztotem.wordpress.com/48/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tztotem.wordpress.com/48/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tztotem.wordpress.com&blog=1499041&post=48&subd=tztotem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tztotem.wordpress.com/2008/04/03/ciziowata-opowiesc-o-degrangoladzie-smierci-seksie-i-narkotykach/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>