Tytuł: Baza 43 Cichociemni
Autor: Ian Valentine
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wołoszański
Przekład: Monika Wyrwas-Wiśniewska
ISBN-10: 83-89344-09-2
Jeśli ktoś szuka w tej książce opisów spektakularnych akcji, gry szpiegowskich pozorów, mylących pościg tajniaków to się nie doczeka. Tytuł książki należy czytać dosłownie. Jest to historia jednej z angielskich posiadłości - Audley End - w okresie korzystania z niej przez Special Operation Executives (SOE) podczas II Wojny Światowej.
Owszem tak… znajdziemy tu kilka relacji z akcji przeprowadzanych przez cichociemnych ale są to raczej notatki na marginesie niż temat główny.
Tematem głównym jest opis sposobu w jaki wykorzystywano tą posiadłość wraz z opisem szkoleń przeprowadzanych przez SOE. Książka potwierdziła moje niejasne i chyba stereotypowe wyobrażenia o cichociemnych jako zaprawianych do walki dywersyjnej i kontrabandy osiłków. Osiłków wysyłanych samolotem do okupowanej Polski aby tam wspomagać walczących rodaków.
Osiłków gotowych poświęcić swoje życie dla obrony ojczyzny.
Z drugiej strony jest to smutna historia o tym jak niesprawiedliwie można potraktować tytaniczny i heroiczny wysiłek wielu ludzi. Jak gra polityczna powoduje, że czyny stają się nieistotne, a słuszność i zwykła przyzwoitość to tylko oznaki słabości w obliczu tępej przemocy bolszewickiego barbarzyństwa.
Nie należy oburzać się na autora za nieco uproszczony sposób postrzegania Polskiej historii najnowszej. Nie jest to wadą! Książka zaadresowana jest chyba do czytelnika brytyjskiego, którego niuanse naszej historii mogą raczej odstraszyć niż zachęcić.
Wydanie książki standardowe dla wydawnictwa, szary papier w tekturze z dużym drugiem - co w mojej opinii jest dużą zaletą i chyba wyjątkiem na rynku księgarskim.
Na pewno jest to literatura uzupełniająca nie wnosząca nic do ogólnej historii polskich komandosów. Literatura uzupełniająca szczegółową wiedzę na temat czasów i uwarunkowań w mikroskali.
[...] Original post by tozda [...]