kwiecień 10, 2009 autor: tozda
Tytuł: Jak brednie podbiły świat. Krótka historia współczesnych urojeń
Autor: Francis Wheen
Tytuł oryginału: How mumbo-jumbo conquered the world
Przekład: Hanna Jankowska
Wydawnictwo: Warszawskie wydawnictwo literackie MUZA S.A.
ISBN: 83-7319-926-8
Są takie książki, które zmieniają sposób patrzenia na rzeczywistość ale…, są też takie książki, które dokooptowują nam lokatorów do naszego ekskluzywnego apartamentu w wielkim domu “dla psychicznie i nerwowo chorych“, przekonanych głęboko o tym, że są ostatnimi normalnymi ludźmi na świecie. Nagle po przeczytaniu takiej książki, czujemy się jak kryptogej po kamingoucie naszego kolegi, co do którego nie mieliśmy takich podejrzeń. Nagle stajemy się członkiem przynajmniej dwuosobowej społeczności.
Nie jest to dzieło wolne od wad… seria pustych ataków, nie do końca jasne uzasadnienia, czasami retoryka biorąca górę nad kwestiami merytorycznymi. Ale i tak jest to dzieło godne przeczytania.
Chyba nie ma w niej dużo z demaskatorstwa i opisów spektakularnych zdarzeń a jedynie chłodne i konsekwentne wskazywanie prostych faktów. Negujących fakty nieproste-medialne. Ja w trakcie lektury doszedłem do przekonania graniczącego z pewnością, że jednak tym światem rządzi banda niekompetentnych idiotów, karmiących masy (a mnie w tej masie) hasłami o profesjonalizmie, odpowiedzialności, rozsądku, itd. Jak to jest możliwe, że kongres usa wpompował w sektor finansowy parę bilionów dolarów!? W sektor, który udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że jako odpowiedzialny za finanse nie potrafi nimi zarządzać a jednocześnie ten sam kongres usa wraz z prezydentem usa podejmuje decyzję o anihilacji przemysłu. Ale zaraz… może ja żyję w epoce industrialnej a czas transferował do postidustrializmu?
Tak czy inaczej, żyjemy w czasach ‘teoretycznego imbecylizmu stosowanego’! Bez względu na to czy prezydentem zostanie pan z przyszywanym magisterium czy narodowoliberalnokatolickoaborcjonistyczny murzyn świat zmieni się tylko wtedy, kiedy ludzie robią użytek z własnego rozsądku na własne konto. A jak uczy historia, ludzie czynią to niezmiernie rzadko, więc rokowania na spokój są raczej marne. Rozsądek nie jest w cenie i chyba nie będzie… nie sądzę jednak aby – jak zdają się sugerować redaktorzy opisów na rewersie książki – że powrót do pozytywizmu by cokolwiek rozwiązał.
Nie powiem tutaj nic odkrywczego ale władza jako taka nie daje zupełnie nic w rzeczywistości. Człowiek przekraczający “cienką, czerwoną linię” władzy nie jest ani mądrzejszy, ani rozsądniejszy, ani potężniejszy. Jednak w mentalności ludzkiej taki człowiek staje się potężnym, wszechwiedzącym i wszechmogącym władcą (dotyczy to zarówno władzy kierownika/lidera jak i premiera/prezydenta czy kaprala). A w starciu z tym spektaklem pozorów w salonie luster, ludzki rozsądek ma szanse niewielkie.
Wydaje mi się, że ludzie byliby najszczęśliwsi pod rządami kaprala z “Fletu z mandragory” Łysiaka. Jest tam taka scena, w której kolejni notable wojskowi przejmuja władzę. Najpierw generałowie, potem pułkownicy, majorowie, kapitanowie, porucznicy, itd. Każdy z nich aż do sierżanta wygłasza górnolotne przemówienie o tym jak to przejmuje władzę w imię szczęśliwości i dobra narodu i takie tam wyborcze pierdoły. Dopiero po przejęciu władzy przez kaprali – jeśli dobrze zapamiętałem tę scenę – w telewizorze pojawiła się ogożała twarz kaprala z wyciągnięta przed siebie piąchą jak bohen chaleba. Po krótkich rozterkach wewnętrznych kapral wygłosił ekspoze następującej treści: “uuuuuch! Kurwa wasza mać!“… no ale z drugiej strony, jako to powiedział Bobby Shaftoe, lądując ze spadochronem na dachy najeżonym antenami “trochę kurwa elastyczności“…
Napisane w 4.5, Książki, język polski, krytyka, tom | Otagowane postmodernizm, new age, kryzys ekonomiczny, wall street, UFO, Enron, G.W. Bush, nauki polityczne, socjologia | Zostaw Komentarz »
marzec 23, 2009 autor: tozda
Tytuł: Żoliborz. Przewodnik historyczny
Autor: Tomasz Pawłowski, Jarosław Zieliński
Wydawnictwo: Rosner & Wspólnicy
ISBN: 978-83-60336-27-4
Żoliborz… choć wygląda na stary jest w rzeczywistości relatywnie młodą dzielnicą Warszawy. Jeszcze niedawno przez ulicę, przy której mieszkam chodziło się do lasu… jeszcze niedawno było więcej starego Żoliborza… umyka on teraz przed plastikowymi wieżowcami, obwodnicami, parkami, blokami i sklepami.
Szkoda tylko, że opisy lat przed i po wojennych podlewane są gęstym sosem wypływającym z gęsto nawlekanego łańcuszka wzajemnej adoracji… nie wiem dlaczego czytam o budowie kamienic dla robotników a w następnym akapicie już jestem przy “odwiecznej inteligencji żoliborskiej”…
Typowe dzieło dwóch autorów gdzie w pewnych fragmentach dopada czytelnika chybotliwy i mglisty warsztat a czasami przemyka ekspresem przez fragmenty, na których chętnie by się pochylił głębiej gdyby tylko talent narratora nie poganiał go do przodu.
Książka moim zdaniem, raczej interesująca dla wąskiego krągu odbiorców, pozostawiająca w głowie nie wiele – przynajmniej mojej – oprócz mglistego przeświadczenia, że jeszcze paredziesiąt lat temu to tylko pola i wiatr hulający.
Napisane w 3.5, Książki, album, historia Polski, język polski | Otagowane Cytadela, historia Warszawy, Jan III Sobieski, Marymont, neo-romantyzm, ruch spółdzielczy, Żoliborz | Zostaw Komentarz »
luty 5, 2009 autor: tozda
Tytuł: Ekspozycja bez tajemnic
Autor: Bryan Peterson
Przekład: Włodzimierz Stanisławski
Wydawnictwo: Galaktyka
ISBN: 978-83-7579-003-0
(…)
Napisane w 5, Książki, język polski, podręcznik, technika | Zostaw Komentarz »
styczeń 3, 2009 autor: tozda
Tytuł: Kinderszenen
Autor: Jarosław Marek Rymkiewicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sic
ISBN: 978-83-6045-760-3
Wspomnienia o latach dzieciństwa spędzonych podczas okupowanej przez Niemców Warszawie, przeplatają się z rozważaniami na temat pułapki jaką Niemcy przygotowali dla powstańców Warszawskich. W efekcie zdarzenia dokonała się masakra wielu niewinnym ludzi, których przypadek i ciekawość były jedynymi winami.
Autor zwraca uwagę na pewne niuanse związane z pamięcią narodową i mitem historii. Niuanse, które nie tylko dzieją się jako immanentne zdarzenia procesu dziejowego ale także niuanse, które świadomie są moderowane przez ludzi.
Np. “Niemcy”… autor zauważa, że podczas okupacji niemieckiej nie było żadnych “hitlerowców”, “nazistów” czy “najeźdźców” ale byli po prostu Niemcy. Ci pierwsi powstali post-factum w wyniku zamówienia politycznego. Drugim przykładem jest Powstanie Warszawskie. Autor mierzy się z powszechnie panującymi ocenami, że był to odruch szaleństwa zakończony nieuniknioną klęską. Ale czy tak jest naprawdę – pyta autor!? Przecież dzisiaj, mówimy po polsku, piszemy po polsku, żyjemy w Polsce. Polsce suwerennej. Czy nie jest to wystarczający dowód na to, że Powstanie Warszawskie było sukcesem!? I to nie tylko w wymiarze mitycznym – tak silnie podkreślanym przez pana Rymkiewicza – ale także w wymiarze rzeczywistym jako jeszcze jeden krok do celu.
Z niektórych wypowiedzi na temat tej książki można było odczytać zarzuty o rewizjonizm stosunków polsko-niemieckich, próbę mitologizacji rzeczywistości. Dla mnie jest to zupełnie nieistotne! Demokracja daje luksus swobodnej wypowiedzi każdemu na każdy temat. Cenne jest to, że książka została napisana przez uczestnika tych wydarzeń. Taka szansa – niestety – maleje z każdym dniem. Ta lektura nie jest kwestią intelektualnego poznania lub wyzwania. To po prostu jest opis przeżyć. Dla mnie – skazanego na filtr zakładany przez “jedynie słusznie myślących“, “prących w jedynie słusznym kierunku“, bez względu na epokę, czasy czy uwarunkowania społeczne – jest to rarytas i rzadki skarb. Brama czasoprzestrzeni pozwalająca przynajmniej przez flanelę literatury dotknąć prawdziwych czasów, prawdziwych ludzi i prawdziwych czynów.
Książka porusza kwestie, w dzisiejszym świecie niepopularne i chyba trudne. Jednak są to kwestie bardzo ważne dla moich dzieci, wnuków, prawnuków i pra, pra, pra wnuków. Porusza kwestie symboli o prawdziwym “wsadzie materiałowym”. Symboli, które wyrastają z prawdziwego człowieczeństwa a nie z zaplanowanej w głowach specjalistów od reklam kampanii produkującej zafoliowane, laminowane znaczki nazywane symblami.
Jest to książka ważna, bo jest głosem pokolenia, które w mojej ocenie zostało wyrzucone na śmietnik. Pokolenia z którym politycznie, ekonomicznie, społecznie, ZUSowo, służbowo-zdrowotnie nie bardzo wiadomo co zrobić, prócz nieśmiałych propozycji eutanazji lub głodowych emerytur. Głodowych gdyż gospodarki dobrobytu nie stać na takie marnotrawstwo jak wypłacenie należności ludziom, którzy prawo własności do nich nabyli dawno ale stracili siłę do rzucania butelkami pod sejmem lub przepychania się w alkoholowym widzie przez pół Polski tylko po to aby na ulicy Wiejskiej w Warszawie palić kukły, opony i wykrzykiwać obelgi.
—
W kilka dni po napisaniu tego tekstu, przeczytałem w “Rzeczpospolitej” artykuł zatytułowany “Dobrzy sąsiedzi Niemiec“. Po jego przeczytaniu, teza Pana Rymkiewicza o “krzyżackości” natury narodu Niemieckiego umocniła się w moim umyśle. Czasy w którym kat obwołuje się ofiarą, waląc jednocześnie ofiarę na odlew w twarz, że ma czelność oponować są skazane na porażkę… właściwie to przez tolerowanie takiego stanu rzeczy okazują się porażką.
Napisane w 4, Książki, biografie, historia Polski, język polski, tom | Otagowane faszyzm, historia polsko-niemiecka, II Wojna Światowa, literatura polska, masakra, naród Niemiecki, powstanie Warszawskie, starówka Warszawska, zasadzka | Zostaw Komentarz »
grudzień 16, 2008 autor: tozda
Tytuł: Souls of Angels.
Autor: Thomas Eidson
Wydawnictwo: Random House
ISBN-13: 978-1-4000-6238-6
Niestety, tym razem nie jestem w stanie napisać czegoś pozytywnego o twórczości pana Eidsona. W obecnym rankingu zdaje się że “Last Ride” jest jego najlepszym dziełem. Zwięzła i oschła w stylu doskonale pasującym do treści i okoliczności książki.
W wypadku “anielskich dusz” tak nie jest… rozwlekła i mdła. Bez pomysłu na zakończenie z wieloma bliznami szwów w środku. Czasami miałem wrażenie jakby autor na siłę starał się kleić jeden wątek z innym tylko po to aby dotrzymać terminu. Kiczowata.
Napisane w 1, Książki, fabuła, język angielski, tom | Otagowane Bóg, historia Kaliforni, powieść amerykańska | Zostaw Komentarz »
grudzień 3, 2008 autor: tozda
Tytuł: Wykłady o literaturze
Autor: Vladimir Nabokov
Przekład: Zbigniew Batko
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A.
ISBN: 83-7319-631-5
Pisać o czytaniu to chyba tylko przyjemność dla piszącego… tak myślałem kiedy sięgnąłem po tą książkę. Liczyłem jedynie, że mój trud zostanie nagrodzony jakąś tajną wiedzą. Wiedzą w jaki sposób analizować treść czytanej książki. Jak rozumieć zamiary autora, odczytywać niedopowiedziane konteksty, itd… lub przynajmniej dowiedzieć się jak na podstawie przeglądu książki umieć powiedzieć czy jest ona dobra czy zła.
Niestety, książka w dużej mierze okazała sie ekspiacją autora nad czytanymi i cytowanymi fragmentami powieści. Ekspiacji nie koniecznie mi bliskiej. Tak więc porzuciłem książkę w głębokim początku z nadzieją, że uda mi się kiedyś do niej wrócić. Ale chyba jest to nadzieja pozbawiona ochoty
Napisane w (brak oceny), Książki, analiza, język polski, opracowanie | Otagowane analiza literacka, literatura angielska, literatura rosyjska, teoria literatury | Zostaw Komentarz »
grudzień 2, 2008 autor: tozda
Tytuł: Księga ksiąg utraconych.
Autor: Stuart Kelly
Przekład: Ewa Klekot
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B. 2008
ISBN-13: 978-83-7414-393-6
Przeglądając dział kulturalny “Rzeczpospolitej” natknąłem się na krótki opis tej książki. Nie wiele się zastanawiając przy najbliższej okazji wstąpiłem do księgarni i nabyłem 1 egzemplarz. Odstawiłem w domu na półkę “do przeczytania” i pozwoliłem dojrzeć mojej żądzy.
Kiedy naszedł czas, w pełni swoich nadziei, oczekiwań, mniej lub bardziej sprecyzowanych wymagań zanurzyłem się w nurt dzieła. Po przeczytaniu jakichś dwóch trzecich zaczęło wypierać mnie na powierzchnię. Końcówkę – ze względu na fizykę – przebyłem powierzchownie.
Kiedy zamknąłem tylną okładkę doszedłem do następujących wniosków:
a) książka jest klasyczną masturbacją intelektualną
b) literatura nowożytna jest tworzona przez dewiantów (erotomanów, narkomanów, alkoholików, itp)
c) dzieło nie ponosi odpowiedzialności za jakość życia autora choć jest od niego zależne
Jest to masturbacja intelektualna, gdyż autor poświęcił się chwaleniu dzieł, których wartości nigdy nie będzie w stanie nikt dowieść. Oczywiście z małymi wyjątkami gdyż trudno zgodzić się z faktem, że zaginione książki nie mają szansy się odnaleźć. Dodatkowo, w kilku przypadkach – moim zdaniem – autor powinien zrezygnować z kilku rozdziałów, w których opisuje życie wybranego pisarza, wspominając jedynie o jego utraconym dziele.
W momencie kiedy narracja książki, weszła do czasów nowożytnych, czytelnik zaczyna obcować ze szczególikami życia pisarzy. Szczególiki oczywiście wybierane są względem swojej pikanterii. Całościowo tworzy to wrażenie, że jedynie degeneraci mają potencjał tworzenia wielkiej literatury.
Nigdy właściwie nie wierzyłem w argument, że dzieła nie należy oceniać przez pryzmat życia autora. Tak szczerze mówiąc jest to dla mnie zasada strasznie obłudna. Nie da się wymyślić czegokolwiek co jest zupełnie oderwane od naszych wcześniejszych doświadczeń. Dlatego też myślę, że obraz miłości nakreślony przez onanistę będzie właśnie takim obrazem. I niczym więcej… I należy to brać pod uwagę. Ale czy ma to wpływ na samą wartość dzieła…?
…wpisując się niejako w kontekst opisywanej książki powiem, że tak. Bo gdyby zalożyć, że nasz autor-onanista nie jest onanistą ale potrafi nawiązywać bezpośrednie relacje z obiektem swoich uczuć o ileż wspanialsze i uniwersalne powstałoby dzieło.
Napisane w 2, Książki, historia, język polski, opracowanie | Otagowane biografie pisarzy, historia literatury, kultura, pisarstwo | Zostaw Komentarz »
listopad 25, 2008 autor: tozda
Tytuł: “Pan raczy żartować, panie Feynman!” Przypadki ciekawego człowieka.
Autor: Richard P. Feynman, Ralph Leighton, Edward Hutchings
Przekład: Tomasz Biedroń
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
ISBN-13: 978-83-240-0776-9
Nie jest to powieść a raczej chronologicznie ułożony zbiór historyjek i dykteryjek. Przez cały czas miałem wrażenie, że bardzo zależy autorowi na tym aby przekonać czytelnika jaki jest ‘cool’ i że to jego ‘bycie cool’ jest wielce spektakularne.
Aby osiągnąć pierwszy cel, autor – lub narrator gdyż mówimy tutaj o mocno biograficznym dziele – pokazuje siebie w świetle zarówno świata naukowego jak i sybaryckiego. Choć w tym drugim wcieleniu nie ma tak wielkiej odwagi (lub przynajmniej o tym nie pisze) jak w pierwszym. A więc z jednej strony dotykamy świata, w którym budowa bomby atomowej jest szlachetną służbą narodu a z drugiej strony odwiedzamy razem z bohaterem podejrzane spelunki Las Vegas i innych ‘przybytków radości’.
Drugi cel osiągany jest poprzez konfrontację oczekiwań opisywanego środowiska z dość frywolnym zachowaniem autora-bohatera. I tak, zaczepiany przez jakiegoś zabijakę potrafi zagrać va banque pyskując i i grożąc ‘obiciem mordy’. Podczas udziału w ‘humanistycznym’ sympozjum pokazuje uczestnikom jak mało zdefiniowanych kryteriów używają w swoim opisie świata.
Mnie osobiście te próby udowadniania czegokolwiek nastawiały do bohatera raczej mało przychylnie choć jest to postać barwna i nietuzinkowa. Całość zaś w pewnych fragmentach była zszywana na siłę w całość bądź na zakładkę (zdarzające się powtórzenia wątków) bądź na spoinę (nagła zmiana kontekstu).
Na pewno nie jest to dzieło, które chciałbym trzymać u siebie na półce. Zarówno pod względem literackim i estetycznym jak również intelektualnym nie stanowiło to wyzwania. Jeśli zaś chodzi o odziaływanie na wyobraźnię także nie jest to nic pożywnego.
Napisane w 2, Język, Książki, biografie, język polski, tom | Otagowane fizyka, projekt "Manhatan" | Zostaw Komentarz »
listopad 4, 2008 autor: tozda
Przeczytałem dzisiaj na www.rp.pl listę bestsellerów półrocza 2008. Jeśli założyć, że bestsellery są czytane zaraz po zakupie to okazuje się, że jestem całkowicie poza rynkiem. Z listy 30 książek nie przeczytałem ani jednej… a kilku jedynie autorów jest poważam.
Sam nie wiem czy to smutne czy nie, ale konstatacja tego faktu poruszyła mnie do głębi.
Napisane w Prasa, Refleksje | Otagowane Książki, lista bestsellerów | Zostaw Komentarz »
listopad 3, 2008 autor: tozda
Tytuł: Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy.
Autor: Allen Paul
Przekład: Zofia Kunert
Wydawnictwo: Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa / Świat Książki
ISBN-13: 978-83-247-0956-4
(…)
Napisane w 3, Książki, historia Polski, język polski, opracowanie | Otagowane bolszewizm, eksterminacja, faszyzm, GUŁag, Kołyma, ludobójstwo, stalinizm, Syberia, zsyłki, Związek Radziecki | Zostaw Komentarz »
Starsze wpisy »